|  | 

Inne

Praktyczna filozofia języka

img-responsive

Niepozorne zdania mogą prowadzić do konfliktów. Zdania wyrywane z kontekstu często mają zupełnie inne znaczenie niż dosłowność brzmienia danego zdania i jego rozumienia. Poznaj kilka przykładów obrazujących praktykę filozofii języka, która może uratować w sytuacjach prawnych.

Czasami niepozorne zdania przyczyniają się do sporów filozoficzno-politycznych. Prowadzą często do zaciętych walk między osobami debatującymi o języku literaturoznawczo, a tymi, którzy wolą rozpatrywać język kontekstowo. Tak się stało w roku 1998, kiedy to Izba Reprezentantów oskarżyła Billa Clintona (wówczas prezydenta Stanów zjednoczonych). Teoretyczny spór przerodził się w praktyczne oskarżenie dotyczące konstytucji.

Cała historia sporu dotycząca tzw. “afery rozporkowej”, czyli relacji seksualnych prezydenta Billa Clintona z asystentką Monicą Lewinsky (24 lata), dotyczyła czasu, którego Clinton używał w swoich odpowiedziach, podczas rozpraw sądowych. Prawnicy Clintona zasugerowali mu i obrali taką praktykę: na pytania dotyczące przeszłych wydarzeń – odpowiadać w czasie teraźniejszym. Praktyczna strona filozofii języka potrafi sprowadzić kłopoty ale też może uratować przed wyrokiem nadanym przez sąd.
Z czasem Bill Clinton przyznał się do stosunków seksualnych z asystentką. Jednak upierał się, że wcześniejsze jego wypowiedzi były zgodne z prawdą. Nie ma więc według niego podstaw do krzywoprzysięstwa. Jak to było naprawdę z punktu widzenia prawa i filozofii języka?
Zdanie jest prawdziwe wówczas, gdy spełnia określone warunki. Praktyczna filozofia języka zauważa w tym sporze, że w wypowiedziach odgrywają rolę również czynniki pozajęzykowe.

Istotne jest podczas wypowiedzi nie tylko to co mówisz ale również to co sugerujesz podczas wypowiedzi, używając konkretnych słów, czasu, implikacji – czyli tego co się wie poza wypowiedzią, która aktualnie pada. Często dobrze brzmiące referencje, tak naprawdę krytykują daną osobę np. student Jan Kowalski często zadaje pytania, a jako dobry student podważa nawet najbardziej ugruntowane teorie naukowe. Ale czy to wskazuje, że jest to dobry naukowiec? Czy częste zadawanie pytań oraz podważanie wszystkiego, czyni z Jana Kowalskiego naukowca? Właściwie taka referencja implikuje, że Jan Kowalski nie powinien otrzymać pracy naukowca. Nawet nie wskazuje na żadną kompetencje istotną dla tego obszaru pracy. Skupia się wręcz na tym co nie jest istotne. Jednak referencja ta jest pozytywna, a nie negatywna, a jednocześnie implikuje, że student ten nie nadaje się do pracy naukowca. Zatem warto znać praktyczną filozofię języka.

W przytoczonym sporze o „aferę rozporkową” można uznać, że Clinton nie kłamał, tylko implikował wypowiedź na czas teraźniejszy, sugerował, że już nie ma stosunków seksualnych. Nie można więc powiedzieć, że Clinton dopuścił się krzywoprzysięstwa. Cały spór wywodzi się od tego co jest mówione do kontekstu wypowiedzi. Zdania wyrwane z kontekstu często prowadzą do nieporozumień.

praktyczna-filozofia-jezyka

ABOUT THE AUTHOR